PRZEMYSŁAW KARLIK PUBLIC AFFAIRS

Zyskowna sztuka komunikacji

Przemysław Karlik Public Affairs - oferta
Strona główna » Blog » komunikacja » Strona główna » Blog » Zyskowna sztuka komunikacji

Wielu przedsiębiorców w rozmowach ze mną przyznaje, że komunikacja jest jednym z kluczowych czynników sukcesu firmy.

Nie zawsze jednak zdają sobie sprawę, że w jej strategii trzeba uwzględnić wszystkie grupy odbiorców, nie zapominając o własnych pracownikach.

Jak wynika z moich doświadczeń, komunikację wewnętrzną zaniedbało wiele firm.

Najgorzej wygląda ona w przedsiębiorstwach o hierarchicznej, sztywnej strukturze.

Taki system buduje bariery nie do przebrnięcia, a przepływ informacji z dołu do góry praktycznie nie istnieje.

W drugą stronę działa, ale trafia na opór, a nawet wrogość pracowników.

Specjaliści od komunikacji powinni pamiętać również o tych ludziach, którzy na razie nie mają nic wspólnego z ich firmą.

Bowiem Ci, którzy dziś od was nic nie kupią, jutro mogą zostać waszymi klientami.

Poza tym mają kolegów i przyjaciół, a ci też mają swoich znajomych.

Komunikacja może też wspierać wydajność, natomiast jeśli szwankuje, prowadzi w firmie do przynajmniej kilkuprocentowych strat zysku.

Tego typu spostrzeżeniami dzieliłem się w roku 1997 z profesorem Johnem Parrish-Sprowlem, amerykańskim specjalistą z Indiana University.

Wychodzę bowiem z założenia, że pracownikom zaangażowanym tylko w jeden fragment procesu produkcji warto pokazać jego całość i efekty, jakie przynosi.

Profesor zainteresowany tematem, podzielił się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem, otóż w ramach badań zaprosił kilku robotników, którzy pracowali przy taśmie, na negocjacje handlowe z klientami.

Poznanie wymagań i preferencji nabywców pozwoliło im spojrzeć na wykonywaną pracę z nowej perspektywy.

Okazało się bowiem, że 7% czynności, które wykonywali, z punktu widzenia finalnego wykorzystania produktu było zbytecznych.

Co na to zarządzający?

Cóż, bez takiego eksperymentu zarządzający firmą nigdy by się o tym nie dowiedzieli.

Różne modele komunikacji

Z moich doświadczeń i obserwacji rynku wniosek płynie jeden: w każdej organizacji właściwie wszystko można ulepszyć przez usprawnienie komunikacji.

W tym celu należy jednak stworzyć elastyczną strukturę, w której wszyscy pracownicy będą mogli się ze sobą łatwo porozumiewać.

Otóż jednej z firm produkcyjnych na południowym wschodzie kraju zaproponowałem, aby szef dwa razy w tygodniu zapraszał na śniadania kilku, za każdym razem innych pracowników.

Spotkania, na których mówiono o problemach firmy i zatrudnionych w niej ludzi filmowano, a potem wyświetlano całej załodze.

Pomimo wstępnego oporu ze strony kadry zarządzającej, efekt przeszedł najśmielsze ich oczekiwania, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Konkretne rozwiązania komunikacyjne zależą od kultury firmy i kraju.

Niezależnie jednak od tego, jaki przyjmie się model, trzeba nieustannie monitorować efekty podejmowanych wysiłków: sprawdzać, czy pracownicy właściwie rozumieją tożsamość firmy, jak mocne są te przekonania, weryfikować postrzeganie wizerunku przedsiębiorstwa przez otoczenie etc.

Cały czas należy przy tym mieć na uwadze, aby strategia komunikacyjna firmy była konsekwentna, spójna (wszystkie komunikaty, jakie wychodzą z firmy, marketing, promocja, PR i reklama muszą być dostosowane do odpowiednich odbiorców i wzajemnie się dopełniać) i proaktywna (firma powinna wychodzić naprzeciw społecznym oczekiwaniom i kreować sytuacje tworzące i budujące jej pozytywny wizerunek).

Naucz się przewidywać

Dzisiaj nie wystarczy już ludzi informować.

Żeby przedsiębiorstwo mogło się rozwijać, musi ciągle zyskiwać nowych zwolenników.

W tym celu trzeba nieustannie pracować nad swoim wizerunkiem, sposobami dotarcia do decydentów, rządu i administracji i utrzymywać stałe kontakty z mediami.

Każda firma powinna sama rozstrzygnąć, na ile stanowią one dla niej grupę docelową, a na ile tylko narzędzie dotarcia do niej.

W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się przedsiębiorstwa, których niewiele lub żaden z produktów nie trafia bezpośrednio na rynek konsumencki.

Nie mają praktycznie możliwości kształtowania wizerunku firmy przez image produktów.

Na dodatek, działając często w branżach zagrażających środowisku, muszą sobie radzić z niechętnym lub podejrzliwym stosunkiem społeczeństwa i mediów.

Strategia komunikacyjna zmierzająca do kształtowania pozytywnego publicznego oblicza takich firm wymaga szczególnej ostrożności, wyczucia i przemyślenia.

Próbując sobie z tym radzić, firmy przyjmują różne strategie i modele zachować, nie zawsze racjonalne z punktu widzenia prowadzonej przez nich działalności.

Pseudorzeczywistość kontrolowana

Nie należy zapominać, że tożsamość firmy to rodzaj pseudorzeczywistości.

Żeby trafić w sedno, trzeba przesadzać.

Poza tym wizerunek firmy ma spełniać oczekiwania odbiorców, a ci nie są zainteresowani szczegółami.

Jednak tożsamości nie należy tworzyć w oparciu o jakość, jak to automatycznie czyni wiele firm, ale o dynamikę konkurencyjną, tzn. wartości cenione przez nabywców dóbr lub usług dostarczanych przez firmę.

Jeśli zaś firma zlekceważy znaczenie zintegrowanej komunikacji, zostanie ukarana spadkiem sprzedaży, a więc i utratą zysku.

Gdyby kadra kierownicza uświadomiła to sobie, niejedna firma uniknęłaby problemów.


Dziękuję, że przeczytałaś/eś mój artykuł do końca.

Chcesz wymienić się doświadczeniem, podzielić ciekawym newsem, zaproponować temat lub współpracę?

Skontaktuj się ze mną, pisząc maila pod adres: kontakt@karlikpublicaffairs.pl